sierpień23

A zaczęło się niewinnie...

dodano: 23 sierpnia 2009 przez Agnieszka Merklinger


A więc zacznę od tego-Koleżanko i Kolego, że gdy jeszcze w brzuszku  byłam już Agnieszką mnie nazwano i  długo  wyczekiwano... Kiedy już się pojawiłam-na wstępię rodzicom dziwne miny robiłam. Nikt nie wiedział na kogo wyrosnę-raz księżniczką być chciałam-mamie cienie podkradałam, ale z marzeń wyrastałam. Jedna rzecz mi pozostała-podglądałam mamę w kącie- jak czaruje na swej twarzy bardzo piękny makijażyk. Lecz za młoda na to byłam, więc kredkami się bawiłam. Tak zaczęłam się rozwijać- lekcje malowania i pierwsza wygrana. Później jak z płatka leciało-dużo rzeczy się wygrywało. Chyba komuś moje malarstwo się podobało!? Gdy już naście się skończyło-to się  "głupim" trochę było i warsztaty się rzuciło :( Pastele w kącie leżały a mnie już kosmetyki interesowały. I tak zaczęła się pasja tworzenia, oderwania się i siebie odnalezienia. Życie w kość mi dawało [*][*][*], ale marzeń nie zabrało...Gdy pędzel w dłoń chwytam-wizje szerokie przede mną się tworzą. Obrazy barwne maluje ma głowa-a dłoń napędza jej myślenie. Taka już jestem i się nie zmienię!




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Nie ma jeszcze komentarzy - wyraź swoją opinię jako pierwszy